Mój chłopak

Jak odzyskać chłopaka?

Czy można odzyskać chłopaka?

Czy warto próbować odzyskać chłopaka?

Byliście ze sobą jakiś czas, wszystko wydawało się idealne. Nagle wydarzyło się jednak coś, co przekreśliło związek. Nieważne czy wina leży głównie po Twojej czy jego stronie – Was już nie ma. Czy istnieje szansa na powrót? Czy możesz zrobić coś, co pomoże Wam się pogodzić i stworzyć związek na nowo?

Nie poniżaj się

Kiedy na kimś nam bardzo zależy, jesteśmy w stanie zrobić wiele aby tę osobę odzyskać. Łatwo wtedy o przesadę, która bardziej szkodzi niż pomaga. Jeżeli Twój (były) chłopak postanawia odejść i nie daje Ci nadziei na powrót, nie błagaj o szansę. Pokażesz w ten sposób, że nie masz do siebie szacunku, a w stosunku do faceta zachowujesz się jak desperatka.

ParaJedyne, co możesz zrobić to zapytać czy istnieje szansa na zejście się. Jeżeli on odpowie, że nie, daj mu spokój, podziękuj za czas bycia razem i zniknij z jego życia. Zapewne będzie ciężko, zwłaszcza wtedy, gdy tli się w Tobie uczucie. Zastanów się jednak czy młodzieńcze zakochanie jest ważniejsze niż szacunek do samej siebie?

Jeżeli on nie wie co będzie z Wami dalej i prosi o czas na przemyślenia, ciesz się! Jest szansa, że niebawem się zejdziecie. Musisz być jednak cierpliwa – pozwól mu odetchnąć, przemyśleć.

Nie bombarduj go SMS-ami, nie wydzwaniaj z pytaniami czy już podjął decyzję. Kiedy to zrobi, na pewno się z Tobą skontaktuje. W czasie rozstania Ty również powinnaś przemyśleć co jest między Wami, dlaczego się rozstaliście i jakich błędów nie popełniać z tym lub innym chłopakiem.

Nie daj się jednak wodzić za nos

Obserwuj czy on nie próbuje bawić się Twoimi uczuciami. Niby chce wrócić, nie jest pewny tego, co do Ciebie czuje, ale chętnie będzie uprawiał z Tobą seks? To znak, że próbuje Cię wykorzystać emocjonalnie. Na pewno nie robi tego z miłości, ale wyrachowania. Takiego „ukochanego” lepiej sobie odpuścić. W przeciwnym razie będziesz tylko cierpieć.

Para

 Czy zawsze warto próbować?

Mimo Twojej chęci powrotu zastanów się czy jest po co wracać? Czy Twoje uczucie to miłość czy może uzależnienie emocjonalne, strach przed samotnością, desperacja? Jeżeli rozstaliście się z powodu zdrady lub przemocy, powrót nie jest dobrym pomysłem. Pomyśl, dlaczego chcesz wrócić do kogoś kto Cię zdradził, uderzył lub obraził? Czy nie zasługujesz na miłego, kochającego, szanującego chłopaka?

Jeżeli to Ty dopuściłaś się zdrady lub byłaś toksyczna w stosunku do swojego byłego, przyda Ci się terapia (samodzielna lub z psychologiem) zanim wejdziesz w kolejny związek. Bez zmiany sposobu myślenia i działania będziesz popełniać te same błędy nawet po dziesiątym powrocie.

Nic samo się nie zmieni – zarówno Ty, jak i Twój (były) chłopak jesteście odpowiedzialni za kształt związku. Jeżeli jest w nim zbyt wiele dziur, uszkodzeń i złych emocji, nie warto marnować młodości na nieszczęśliwą relację. Rozstania także trzeba się nauczyć i jest to jedna z najważniejszych lekcji w życiu.

4 Comments

  1. Wiem jak boli rozstanie….jednego dnia nabierałam sił, i wierzyłam, że będę kiedyś szczęśliwa, ale były dni w których miałam ochotę zasnąć..tak bolało serce, a oczy nie widziały już nic poza rzęsami, bo były tak zapuchnięte…musiałam go odzyskać….

  2. Jestem 28 letnią kobietą, która przeżywała wzloty i upadki. Jednak uczucie pustki po tym jak zostawia Cię ukochana osoba jest zdecydowanie gorsze aniżeli utrata pracy czy przyjaciółki. Dla mnie to był jakiś koszmar, masakra, przestało mi zależeć na czymkolwiek. Musiałam go jakoś odzyskać. Z pomoca przyszedł mi rytualista. spróbowałam rytuału na powrót partnera i rzeczywiście powrócił. Jednakże muszę stwierdzić, że pomimo iż widze jak mu zależy, ja już nie jestem tą samą ufną kobietą. Ślad po rozstaniu już na zawsze pozostanie w mojej psychice.

  3. Nie ma sensu odzyskiwać chłopaka. Jeśli się uda, to na krótko, a związek i tak nie będzie już nigdy taki sam. I tak zapewne nie przetrwa.

  4. Moim zdaniem nie ma sensu odzyskiwać chłopaka. To nic nie da. Skończyło się i kropka. Nie ma do czego wracać i tak nic by z tego nie wyszło. Jak nie teraz to później znowu by się rozpadło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.